Polityka

Koniec hegemonii Kaczyńskiego? Niemieckie media o „samozniszczeniu” PiS

Niemieccy obserwatorzy wieszczą zmierzch ery Jarosława Kaczyńskiego. Konflikt między prezesem a Mateuszem Morawieckim oraz rosnąca w siłę Konfederacja stawiają przyszłość polskiej prawicy pod znakiem zapytania.
Koniec hegemonii Kaczyńskiego? Niemieckie media o „samozniszczeniu” PiS

Niemiecka prasa o kryzysie na polskiej prawicy

Nad Wisłą dochodzi do przetasowań, które mogą na stałe zmienić krajobraz polityczny kraju. Niemieccy komentatorzy, w tym dziennikarze „Handelsblatt”, z dużą uwagą przyglądają się wewnętrznym tarciom w Prawie i Sprawiedliwości. Ich diagnoza jest surowa: ugrupowanie, które przez lata stanowiło monolit, weszło w fazę, którą określają mianem „samozniszczenia”.

Ideologiczne pęknięcie: pragmatyzm kontra radykalizm

W sercu sporu leży fundamentalna różnica zdań co do dalszego kierunku partii. Z jednej strony barykady stoi Jarosław Kaczyński, który w obawie przed rosnącą popularnością Konfederacji, zamierza skręcić mocno w prawo. Twarzami tego kursu mają być politycy tacy jak Przemysław Czarnek oraz Karol Nawrocki. Strategia ta opiera się na zaostrzaniu sporów światopoglądowych i narodowych.

Zupełnie inną wizję prezentuje Mateusz Morawiecki. Były premier stawia na gospodarczy pragmatyzm i próbę odzyskania wyborców z politycznego centrum. Ten dualizm prowadzi do paraliżu decyzyjnego i otwartego buntu, który zdaje się wymykać spod kontroli lidera z Nowogrodzkiej.

„Zbliża się polityczny koniec 77-letniego patriarchy” – ocenia Carsten Volkery na łamach niemieckiego dziennika gospodarczego.

Nieudana czystka i widmo nowej partii

Próba siłowego rozwiązania problemu przez Jarosława Kaczyńskiego zakończyła się fiaskiem. Plan usunięcia z szeregów PiS około 40 stronników Morawieckiego nie został zrealizowany w zakładany, błyskawiczny sposób. Zamiast natychmiastowych dymisji, sprawa trafiła do rzecznika dyscypliny, Karola Karskiego, co w praktyce oznacza rozmycie odpowiedzialności i przedłużanie kryzysu.

Mateusz Morawiecki nie planuje biernie przyglądać się biegowi zdarzeń. W kuluarach mówi się o gotowości do powołania własnego ugrupowania, co mogłoby ostatecznie pogrzebać PiS jako jedyny ośrodek władzy po prawej stronie sceny politycznej.

Konfederacja czuje krew, Tusk obserwuje

Słabość dotychczasowego lidera prawicy to woda na młyn dla Sławomira Mentzena. Według danych przytaczanych przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, dystans dzielący Konfederację od PiS zmalał do zaledwie 2,4 punktu procentowego. Lider narodowców otwarcie deklaruje chęć wysłania na polityczną emeryturę obu głównych aktorów polskiej polityki ostatnich dwóch dekad.

W tej skomplikowanej układance pojawia się również nazwisko Karola Nawrockiego. Eksperci, tacy jak Philip Bednarczyk z German Marshall Fund, sugerują, że to właśnie on może stać się nowym spoiwem dla rozbitej prawicy, dążącym do budowy szerokiej koalicji po nadchodzących wyborach.