Promowanie suplementów diety w mediach społecznościowych może nieść za sobą poważne konsekwencje prawne. Przekonała się o tym znana wokalistka Dorota R., przeciwko której stołeczna prokuratura okręgowa skierowała akt oskarżenia. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia i dotyczy wprowadzania odbiorców w błąd co do właściwości oferowanych preparatów.
Obietnice wbrew wiedzy medycznej
Śledczy zwrócili uwagę na materiały reklamowe publikowane w sieci od maja do czerwca 2025 roku. Gwiazda promowała w nich dwa wyroby sygnowane własnym nazwiskiem:
- kapsułki Doda D’eau Mega Colostrum,
- bezcukrowe żelki Doda D’eau Foods Hashi Gummies.
W treściach zamieszczanych na platformie X oraz Instagramie sugerowano, że żelki zawierające selen, jod oraz witaminę D3 są w stanie wyleczyć schorzenia tarczycy, w tym chorobę Hashimoto. Tymczasem stanowisko medycyny jest jednoznaczne: przewlekłe zapalenie tarczycy tego typu uznaje się za przypadek całkowicie nieuleczalny.
Deklaracje o niekonwencjonalnych metodach
Piosenkarka zachęcała obserwatorów do zakupu, powołując się na osobiste doświadczenia zdrowotne. Przekonywała, że po usłyszeniu diagnozy zrezygnowała ze standardowej terapii farmakologicznej na rzecz modyfikacji jadłospisu oraz przyjmowania preparatów.
„Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto. Nie wzięłam ani jednego leku. Postanowiłam wyleczyć się tylko i wyłącznie metodą niekonwencjonalną, a właściwie jedyną skuteczną moim zdaniem, czyli bardzo zdrową dietą i suplementami”
W opublikowanych nagraniach wokalistka określała oferowane żelki jako „słodki deserek, który nie tuczy”, obiecując poprawę kondycji organizmu i wsparcie w walce z problemami zdrowotnymi.
Kara sięgająca ponad miliona złotych
Za przypisywanie zwykłym suplementom działania leków artystce grozi bardzo surowa odpowiedź finansowa. Jak sprecyzowała prokuratura, o wymiarze ewentualnej grzywny decyduje system stawek dziennych.
Sąd może orzec od 10 do 540 stawek dziennych. Przy ustawowym przedziale pojedynczej stawki wynoszącym od 10 zł do 2000 zł, kara dla piosenkarki może wynieść od 100 zł do nawet 1 080 000 zł. Ostateczny wyrok w tej sprawie wyda warszawski sąd.