Europa

Berlin szuka zamachowca. Friedrich Merz zapowiada walkę z ekstremizmem

Niemiecka stolica zmaga się ze skutkami tragicznego wjazdu furgonetki w pieszych w parku Tiergarten. Podczas gdy służby ścigają 21-letniego podejrzanego, kanclerz Friedrich Merz apeluje o jedność.
Berlin szuka zamachowca. Friedrich Merz zapowiada walkę z ekstremizmem

Niemiecka stolica pozostaje w stanie najwyższej gotowości po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się w miniony weekend. Choć od ataku minęło już kilkadziesiąt godzin, służby bezpieczeństwa wciąż nie ujęły głównego podejrzanego, a mieszkańcy próbują oswoić się z tragedią, która dotknęła jedno z najpopularniejszych miejsc w Berlinie.

Wielka obława w stolicy Niemiec

Policja i służby specjalne koncentrują swoje działania na odnalezieniu Abdula B., 21-latka podejrzewanego o przeprowadzenie zamachu. Według ustaleń organów ścigania, mężczyzna jest sympatykiem tzw. Państwa Islamskiego. Alexander Dobrindt, kierujący Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, nie pozostawił wątpliwości co do charakteru czynu, określając go mianem islamistycznego ataku terrorystycznego.

W całym mieście wprowadzono nadzwyczajne środki ostrożności. Ulice są patrolowane przez wzmocnione oddziały policji, a funkcjonariusze apelują do obywateli o zachowanie czujności, dopóki sprawca pozostaje na wolności.

Tragiczny bilans wieczoru w Tiergarten

Do zdarzenia doszło w sobotę późno wieczorem, gdy w rejonie parku Tiergarten przebywało wielu spacerowiczów. Furgonetka wjechała w tłum ludzi przemieszczających się alejkami w pobliżu Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego. Wybór miejsca nie był przypadkowy – to samo serce Berlina, znajdujące się niedaleko trasy, którą poruszała się Parada Równości.

  • W wyniku ataku śmierć poniosła jedna kobieta.
  • Do szpitali trafiło 29 osób z różnymi obrażeniami.
  • Wiele ofiar wciąż wymaga specjalistycznej opieki medycznej.

Kanclerz Merz: Nie damy się zastraszyć

Szef niemieckiego rządu, Friedrich Merz, wystąpił z orędziem przed berlińskim kościołem św. Marii, gdzie modlono się za poszkodowanych. W swoim przemówieniu skupił się na ochronie wartości demokratycznych i wolności, które jego zdaniem stały się bezpośrednim celem terrorystów. Kanclerz zapewnił, że państwo podejmie zdecydowane kroki, aby przeciwdziałać radykalizmowi i chronić obywateli.

„Te ataki mają tylko jeden cel – podzielić nasze społeczeństwo i pozbawić je otwartości i wolności” – zadeklarował polityk.

Merz użył mocnego sformułowania o walce z „trucizną terroryzmu”, podkreślając, że Niemcy nie pozwolą, by strach zdominował ich codzienne życie. Jednocześnie zapowiedział, że reakcja służb będzie stanowcza, ale przemyślana, by nie wpisać się w scenariusz prowokacji przygotowany przez ekstremistów.